|
Redaktor: seba
|
|
 |
|
|
Redaktor: seba
|
Gdynia w swoim założeniu od początku była nowoczesna. Przez wspaniałych ludzi, w cudownie położonym miejscu realizowane były najnowocześniejsze i najodważniejsze projekty w Europie. Powstał najnowocześniejszy port a potem stocznia, bo Gdynia rozwinęła się dzięki nadmorskiemu położeniu i gospodarce morskiej. Żeby kontynuować te wspaniałe tradycje potrzebne jest wykorzystanie pełnego kapitału ludzkiego gdynian. By to osiągnąć władze miasta muszą charakteryzować się większym otwarciem na ludzi i empatią. Potrzebne jest tworzenie przestrzeni społecznej a nie złotych klatek, realne konsultacje społeczne, rzeczywiste wspieranie przedsiębiorczości, aktywizacja obywatelska, powrót do kluczowej w naszym regionie gospodarki morskiej, ograniczenie władzy do 2 kadencji, swobodny dostęp do informacji publicznej - jawność dokumentów urzędowych, oświadczenia zamiast zaświadczeń, darmowy internet wzorowany na mobilnym Rzeszowie, rozwój kulturalny miasta. Potrzebny jest również program budowy mieszkań socjalnych i dobra gospodarka komunalnymi, system zachęt podatkowych do inwestowania i osiedlania się w Gdyni aby liczba mieszkańców rosła a nie malała jak ostatnio, co ma negatywny wpływ na budżet miasta. Dobra służba zdrowia i opieka stomatologiczna także w szkołach, skuteczna edukacja przystosowana do rynku pracy, odpowiednia liczba miejsc w przedszkolach i żłobkach, których 20 lat temu w Gdyni było 10...a teraz jest 1+filia. Poza tym rozwiązanie problemów komunikacyjnych: skuteczniejsze sterowanie ruchem, rzeczywista optymalizacja ustawień świateł na skrzyżowaniach, a nie opowiadanie o inteligentnym systemie sterowania ruchem, dokończenie drogi Różowej, budowa tunelu pod torami w Chyloni, modernizacja SKM. Przede wszystkim należy jednak przypomnieć o tym że władze miasta są dla mieszkańców, pełnią odpowiedzialną służbę, którą mieszkańcy powierzają im co 4 lata i mają zarządzać naszymi zasobami dla NASZEGO WSPÓLNEGO DOBRA...
Wszystkich gdynian, którzy chcą i nie boją się zaangażować w samorządową pracę dla lepszej przyszłości Gdyni proszę o kontakt na adres jacek.urban@gmail.comAdres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. tel.505925447
  |
|
|
Redaktor: seba
|
|
Widziałeś coś ciekawego? Zrobiłeś zdjęcie? Podziel się informacjami z innymi użytkownikami portalu! Czekamy na Twoją wiadomość |
|
|
Redaktor: seba
|
|
Przypominam Iz storna jest dla społecznosci Wielkiego Kacka i nie tylko.Reklamy i ogloszenia sa dodawane bezplatnie jesli firma lub osoba prywatna pochodzi z naszej dzielnicy badz okolic .Funkcjonowanie strony nie dostarcza Nam żadnych korzyści majątkowych.Dla chętnych grup , zrzeszen i kol istniejacych na naszej dzielnicy mozemy zalozcy fora i pod strony , wystarczy do nas napisac lub umowic sie na spotkanie. |
|
|
Redaktor: seba
|
|
W imieniu Rady Dzialnicy Wielki Kack serdecznie zapraszam na festyn rodzinny, który odbędzie się 15 sierpnia 2008 roku o godz. 15.00-21.00 przy Żródle Marii (za obwodnicą). Festyn rozpocznie się mszą św. w języku kaszubskim o godz. 15.00. Po mszy zapraszam na gry, konkursy, tańce, a w przerwie na wystawę fotograficzną pt. „Wielki Kack wczoraj i dziś”
Mariusz Pająk |
|
|
Redaktor: Piotrek
|
|
Wielki Kack z pereferyjnej dzielnicy Gdyni stał się jedną z najpiękniejszych dzielnic miasta, doskonale skomunikowany, w bezpośrednim sąsiedztwie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego z dogodnym dostępem do innych miast Trójmiasta. W ciągu ostatniej dekady w Wielkim Kacku kilkakrotnie zwiększyła się ilość mieszkańców, przybyło kilka tysięcy mieszkań oraz kilkanaście nowych ulic. Ulic, których patronami są postacie z mitologii kaszubskiej lub też miejscowi bohaterowie, często dla nowych mieszkańców są nieznani i egzotyczni. Aby nowi mieszkańcy utożsamiali się z naszą dzielnicą, włączyli w skuteczne działania dla poprawy jakości życia i wykazali więcej społecznej aktywności - poznajmy patronów kilku ulic naszej dzielnicy Wielki Kack... |
| |
|
|
Autor: źródło: naszemiasto.pl
|
|
Aby ocalić unikatowy, podmokły teren przy torach niedaleko dworca PKP Gdynia Wielki Kack, pomiędzy nasypem kolejowym, ul. Sopocką i granicą Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, stworzony zostanie chroniony prawem użytek ekologiczny "Jezioro Kackie". Decyzja ma zapaść już w przyszłym tygodniu. Grunt, na którym występują bardzo rzadkie, a w mieście praktycznie niespotykane gatunki zwierząt i roślin, jest obecnie sukcesywnie zasypywany ziemią oraz gruzem. Jego właścicielom nie można jednak nic zrobić, bo polskie prawo nie zabrania gromadzenia ziemi i gruzu na swoich działkach. - Po ustanowieniu użytku ekologicznego osoby odpowiedzialne za zasypywanie terenu będzie można w końcu skutecznie karać - mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni. - Nasza decyzja nie niesie też żadnych konsekwencji finansowych dla gminy, właścicielom tego gruntu nie będą przysługiwały odszkodowania. A nie ma żadnych wątpliwości, że unikatowy obszar "Jeziora Kackiego" trzeba chronić. Właśnie przez to, że jest zasypywany ziemią, wysycha. Zdaniem urzędników, osoby zasypujące podmokłe łąki robią to z premedytacją, aby potem można było wystąpić o przekwalifikowanie działek na budowlane i sprzedać z wielokrotnym zyskiem deweloperom. - Aby taki teren nadawał się do celów budowlanych, z pewnością trzeba by było go osuszyć - mówi Marek Karzyński, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w Gdyni. Stanisław Borski, przewodniczący Komisji Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa Rady Miasta Gdyni, dorastał w domu niedaleko "Jeziora Kackiego". Mówi, że objęcie tego gruntu ochroną to bardzo dobry pomysł. - Przed wojną w tej naturalnej dolinie rzeczywiście było prawdziwe jezioro - mówi Borski. - Wyschło, gdy budowano linię kolejową i nasyp. Potem jednak, kiedy powstawała ulica Chwaszczyńska, zablokowano naturalny odpływ wody z tego terenu i znowu powstało jezioro, zarybiło się. Okazało się, niestety, że woda zagraża nasypowi kolejowemu, dlatego jej odpływ z powrotem trzeba było udrożnić. Borski dodaje, że już osiem lat temu, gdy był przewodniczącym Rady Dzielnicy Wielki Kack, dochodziły do niego skargi od mieszkańców, że ten teren jest zasypywany. - Wielokrotnie wzywaliśmy Straż Miejską, ale funkcjonariusze byli bezsilni - mówi Borski. - Nie było sposobu, aby ukarać osoby, które zasypywały łąki z myślą o przekształceniu gruntu na budowlany. Teraz to się zmieni. "Jezioro Kackie" będzie ósmym użytkiem ekologicznym w Gdyni. Sześć wcześniejszych ustanowiono na obrzeżach Dąbrowy. Siódmy znajduje się w Kolibkach. O jego powstaniu zdecydował wojewoda pomorski. Użytków byłoby jednak więcej, gdyby nie fakt, że przed dwoma laty jeden z nich, na Dąbrowie, trzeba było zlikwidować. Historia była identyczna jak ta w przypadku Wielkiego Kacka. Właściciel gruntu, licząc na przekwalifikowanie go na budowlany, zasypał ziemią znajdujące się przy lesie torfowiska, przez co zniszczył unikatowe stanowiska rosiczek. Władze Gdyni zawiadomiły o tym fakcie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, ale reakcji z jego strony nie było. Gdyńscy włodarze zapowiedzieli natomiast, że nigdy nie zgodzą się na zmianę sposobu przeznaczenia tego gruntu tak, aby mogły być na nim budowane domy. |
|
|